30.5.13

Rozdział III Kuroshitsuji cz.1


Sakura dotkneła mojego czoła i nagle pojawiłam się w zupełnie innym miejscu. Było tu ciemno i ponuro a przede mną leżała jakaś martwa dziewczyna. Z daleka dojrzałam że to nie była Sakura, trochę mi ulżyło ale też się zlękłam gdzie tym razem jestem. Drzwi do pokoju były otwarte i wydobywało się z nich światło, nagle pojawił się tam cień. Chciałam wystraszona krzyknąć lecz ktoś zasłonił mi usta i mocno przytulił
-Ani mi się waż krzyczeć...- wyszeptał męski głos
Kiwnełam przerażona głową. Nie wiem kim jest ten mężczyzna ale chyba on jest lepszy niż temten cień. Spojrzałam w stronę drzwi, stał w nich wysoki czerwonowłosy mężczyzna. W ręce trzymał różową piłę łańcuchową. Obejrzał się do okoła uśmiechnięty i podszedł w naszą stronę
-Heiko-chan wszędzie cię szukałem!- krzyknął radośnie- Madame Red już nie żyje!
-Słucham?!- krzyknełam i nawet nie spostrzegłam gdy mężczyzna za mną zniknął- Grell?
-Choć William już popsuł całą zabawę z jej siostrzeńcem...- mruknął znudzony i wziął mnie za rękę- Nienawidzę szkolić nowych...
-Jak nowych?- poszłam za nim łapiąc równowagę
-Ech, jesteś moim uczniem na shinigami- odpowiedział radośnie- Mam już nawet dla ciebie sukienke! Taką czerwoną! Idealną do twoich włosów!
-Wolę zieloną...- mruknełam
-Heh...- usłyszałam ten sam męski głos w pokoju
-Słyszałeś?- rozejrzałam się po pomieszczeniu a Grell pociągnął mnie za rękę- ała!
Po chwili znaleźliśmy się w innym pomieszczeniu, było tu biało a na ścianach były stare taśmy. Podeszłam do jednego z nich gdzie było moje imię. Dotknełam go i zobaczyłam swoje wspomnienia. Był tam Isaac, Jack i pełno ludzi których nie znam. Popłakałam się. Nagle zobaczyłam jakiegoś starego mężczyznę który ze mną rozmawia
-Chcesz zapomnieć o Filiphie?- spytał zainteresowany
-Nie!- odpowiedziałam radośnie
-Ale dlaczego przecież on cię niedawno bił...
-Ponieważ to brat Jacka! A jeśli to jego brat to też go kocham!
W tym momencie ktoś pociągnął mnie za ramię. Był to wysoki czarnowłosy mężczyzna
-Po włosach wnioskuję że jesteś uczennicą Grella- stwierdził poprawiając okulary- Choć ja na ciebie nie pozwalałem...
-Oj William nie bądź taki zasadny!- jęknął Grell- Sam kazałeś mi wracać a jej włosy są takie piękne!
-Ale nie pozwolę by kobieta była shinigami- odpowiedział zabierając Grellowi piłę- za bardzo jej nadużyłeś...
-Moja piękna piła!- padł na ziemię smutny- To co chcesz z nią teraz zrobić?
-Zabić...- odpowiedział spoglądając na mnie
-Nie pozwalam!- przyłożyłam mu katane do szyi- Nie dam się tak łatwo zabić!
-Moze da rade...- ze spokojem odsunal katane- ale my uzywamy...
-Nie bedę używać sprzętów ogrodniczych- warknełam zła chowając katane- Bez katany się nie zgadzam...
-No cóż... W takim razie- spojrzał morderczo na Grella- Ona jest pod twoją opieką, ja mam za dużo pracy...
-Hura!- przytulił mnie mocno- Kolejna czerwona moja!
-Spadam stąd...- szybko wyszłam z jego uścisku- Nie oceniaj mnie źle, lubię cię ale chcę kogoś znaleźć.
-Choć pomogę ci stąd wyjść...- zasugerował białowłosy mężczyzna
-Undertaker!- ucieszyłam się na jego widok- Dobra możemy iść!
-Więc chcesz kogoś znaleźć tak?- spytał sięgając po moją taśmę- Chodzi o niego?
-Kogo?- spytałam zdziwiona patrząc na film przedemną- Jack...
-To pakuj się do trumny, wtedy się z nim zobaczysz- uśmiechnięty pokazał idealną dla mnie czarną trumne- To co wchodzisz?
-Po co mam wchodzić do trumny?!- wrzasnełam przerażona
-Zobaczysz... Poza tym jest naprawdę wygodna! Nie zdziwię się jeśli zaśniesz!- zaśmiał się i otworzył trumne- Zaufaj mi...
Niechętnie weszłam do trumny. Undertaker miał rację jest nawet wygodna. Nie spostrzegłam gdy zasnełam. Obudziły mnie czujeś krzyki. Otworzyłam oczy, drzwi od trumny były zamknięte a na zewnątrz ktoś był
-Jak mogłeś ją zabić?!- krzyknął zdenerwowany męski głos- Jak?! Widziałęś jej nagrania, wiedziałeś że jest dla mnie ważna!
-Jeśli mnie rozśmieszysz powiem ci pewną śmieszną rzecz- powiedział radośnie drugi człowiek, prawdopodobnie Undertaker- Więc jak?
-Jaka rzecz może być teraz śmieszna?- spytał inny głos
-Najpierw mnie rozśmiesz- przypomniał
-Choć na bok...- poprosił ten trzeci- Ty jej pilnuj...
-Nie opuszczę tej trumny...- usłyszałam kroki podchodzące do trumny- Przepraszam że cię nie ochroniłem...
Zatrzymał się tuż obok trumny. Po chwili jakieś światło zaczeło się wydobywać z góry, nagle góra trumny została zdjęta a moim oczom ukazał się Jack. Patrzyłam na niego zdziwionym wzrokiem a on na mnie. Po chwili usłyszałam głośny kobiecy śmiech. Usiadłam w trumnie i mnie zamurowało, to była ta sama dziewczyna która wcześniej mi się śniła
-Naprawdę myślałaś że tak będzie?!- nie mogła powstrzymać się od śmiechu po czym stała się poważna- Nie rozśmieszaj mnie... Marna podróbko...

Wiadomości:
A-O-H-A-Y-O! Witamy ponownie!
ND- Tak bardzo miło mi was ludzie widzieć... Naszym gościem jest Grell...
G- Witam was!
ND- I Sebastian.... 
S- Witam.
A- Więc Grell, w jaki sposób chcesz zostać matką dzieci Sebastiana?
G- Nie wchodźmy w szczegóły dobrze?
ND- W następnej notce pojawi się jakiś gość... Nie znam...
S- Panicz też będzie.
ND- Tak tak panicz też... Marna podróbka też...
A-Nie nazywaj mnie tak! Ale ciebie nie będzie!
ND- No i? Będę w wiadomościach...
A- Idę do autorki z prośbą zmiany partnera!
ND- Aż tak mnie lubisz? Jesteś strasznie miła... Ale ja się nigdzie nie ruszam, co teraz dokładniej będzie?
S- Heiko-san spotka się z paniczem... Będzie na pogrzebie Madame Red.
A- Dobra za długie te widaomości...
A&ND&S&G- Sayonara!

1 komentarz:

  1. Interesujące chociaż za bardzo nie wiem o co chodzi. Chyba muszę zacząć oglądać Kuroshitsuji. Specjalnie je teraz dałaś zgadłam?

    OdpowiedzUsuń