Po chwili drzwi zaczęły się otwierać a w nich stanął...
-Jack?- odsunęłam się do tyłu- Co ty tu robisz?
-Mieszkam...- zamknął za sobą drzwi i spojrzał na mnie- A ty?
-Emm... Gadam z tobą?- rzuciłam z nerwowym uśmieszkiem
-Jak się tu dostałaś?- usiadł na fotelu
-Sama nie wiem...- kopnęłam wymyślony kamyk- Zbyt dużo by mówić...
-A pamiętasz co się wydarzyło w Kuroshitsuji?- ściągnął kurtkę
-A coś się wydarzyło?- usiadłam na kanapie- Pamiętam że pojawiłam się w Durarara, potem Shine pokazała mi swoje wspomnienia związane z tobą...
-Czekaj Shine ci pokazała?- zdziwienie w jego oczach było strasznie widoczne a ja patrzyłam na niego jak zaczarowana- Co?
-Zawsze ukrywasz emocje a teraz widzę je jak na dłoni- zrobił się cały czerwony
-Skoro Ona stwierdziła że jesteś na to gotowa to przywrócę ci pamięć...- wyjął swoją bluzę w której często go spotykałam i podszedł do mnie- Zakładaj.
-Po co?- założyłam bluzę a on nałożył mi na głowę kaptur- O co chodzi?
-Nikt nie może zobaczyć twoich włosów.- pociągnął mnie za rękę na korytarz- Nie odzywaj się.
-Dobrze...
-Mówiłem byś się nie odzywała!- warknął i poszedł do przodu- Tutaj wszyscy wiedzą że nie potrafię cię zabić więc mam inny cel a ciebie ma zabić mój brat... Filliph jest za ciebie odpowiedzialny, ale każdy chce to zrobić.
-Mhm...
-Jeśli będziesz miała swoje wspomnienia to może uda ci się uciec- wyszliśmy na większą przestrzeń w której było mnóstwo ludzi- Tutaj są wszyscy łowcy...
-Puszczajcie mnie!- usłyszałam znajomy głos- Irice no błagam! Nie możesz mnie puścić?
-To Ib?- spytałam po cichu- Złapała go?
-Tak, Irice jest naprawdę dobrym łowcą- ruszył do przodu a ja za nim- teraz pewnie wrzuci go do klatki...
-Dlaczego?
-Nie ważne... Choć- Weszliśmy do jakiegoś wielkiego pokoju z fotelem na środku i komputerem obok- Usiądź...
-Dobrze...- usiadłam na fotelu- Nic mi nie zrobisz?
-Nie chcę... Ale nie będę mógł cię odłączyć aż nie odzyskasz wszystkich wspomnień. Nikt nie zna konsekwencji tego...- zaczął robić coś na komputerze- Kiedyś Isaac mi tutaj również przywrócił wspomnienia.
-O kim?- spojrzałam na niego a on się zaczerwienił
-O tobie...- wymamrotał- zamknij oczy.
-Dobrze- mimowolnie się uśmiechnęłam i zamknęłam oczy- Ile to potrwa?
-Nie wiem...- jego głos stał się bliższy- Trudno to ocenić...
-Jack?- poczułam jego oddech na mojej twarzy- Co ty robisz?
-Wybacz... Chciałem cię pocałować zanim sobie wszystko przypomnisz...- otworzyłam oczy i spojrzałam mu w oczy- Nie powinienem wykorzystywać sytuacji...
-...- pocałowałam go- Jeśli miałabym cię znienawidzić za te wspomnienia to wolę ich nie mieć!
-Aiko...- stał chwilę osłupiały po czym wrócił do komputera- Nie, zasłużyłaś by je mieć. Dobranoc.
Zasnęłam. Gdy otworzyłam oczy byłam w domu. W swoim pokoju. Kiedy z niego wyszłam przede mną stał wysoki czerwonowłosy mężczyzna. Rozmawiał z moją mamą i śmiał się z nią. Podeszłam do niech obserwując nieznajomego
-Witaj kochanie, jak się spało?- spytała mama
-D..dobrze...- usiadłam na przeciwko mężczyzny
-A dobrze się czujesz?- dotknęła mojego czoła
-Tak a dlaczego?- spojrzałam na nią zdziwiona
-Ponieważ zawsze się do mnie przytulałaś i siadałaś obok a teraz traktujesz mnie jak kogoś obcego...- powiedział zmartwiony mężczyzna- Coś ci się stało?
-Może coś zaburzyło w jej uczuciach kochanie?- uśmiechnęła się mama- Na przykład chłopak?
-Słucham?! Jaki chłopak?! Mów twój ojciec się nim zajmie!- krzyknął zdenerwowany facet
-tata?- spytałam mając łzy w oczach i szybko go przytuliłam- Tęskniłam!
-Aiko...- pogłaskał mnie spokojnie po głowie- Nie martw się nigdzie się nie wybieram...
-Tato?- do pokoju weszła młodsza wersja Shine- Coś się stało Nee-chan?
-Shine?- spojrzałam na nią zdziwiona
-Nee-chan dobrze się czujesz?- spytała bez uczuciowo- Przecież jestem Heiko...
-Co?- odsunęłam się tej dwójki- To jakiś żart... Jack to nie śmieszne!
-Słucham jaki Jack?!- zdziwił się mężczyzna- Aiko naprawdę chodzi o chłopaka?
-Nie...Po prostu... Kocham was!- przytuliłam się mocno do taty
-Aiko zaraz idziemy się pobawić prawda?- spytała Shine- Posłuchamy muzyki...
-Muzyki...?- spojrzałam na nią zdziwiona
Wiadomości:
I- Dobra sytuacja nam się rozkręca... Ciekawe że Shine to Heiko prawda?
A- No a ona przecież mówiła że Heiko to jej siostra a tak naprawdę to ja jestem siostrą Heiko która jest Shine... O w mordę za dużo logiki...
J-Dla ciebie zawsze jest za dużo logiki...
A- Jack! *ślinotok*
I- Widać na Aiko nie mamy co liczyć...
A- *ślinotok*
I- W następnej notce będzie oneshot z powodu początku roku szkolnego.
J- Autorka ma bardzo śmieszny pomysł na niego...
I- I to będzie tajemnica aż do końca!
A- Nawet ja nic nie powiem!
J- To bardzo dobrze...
A- Ty! *próbuje udusić Jacka*
I- Na dziś to koniec...
A&J&I- Sayonara!
Aiko Kurasu w swoje urodziny zostaje wciągnięta przez komputer. Teraz skacze między różnymi anime w poszukiwaniu wyjścia....
27.8.13
25.8.13
Rozdział V Wspomnienia Shine
-Zapamiętaj... Jeśli zginiesz... Po tym co dla ciebie teraz zrobię... Nie pomszczę cię!- rozkazała zła i dotknęła mojego czoła- będę tam z tobą...
-Shine...- nagle przeniosłam się do Tokyo- Skąd się tu wzięłam?
-Jesteś w moich wybrakowanych wspomnieniach...- obok mnie pojawiła się Shine- Chcesz wiedzieć dlaczego chcę byś cierpiała?
-Tak, chcę cię zrozumieć i to naprawić...- uśmiechnęłam się pewna siebie- Czekaj moment czemu wybrakowanej?
-Ponieważ...- spojrzała na mnie z politowaniem- Tę historię opowiem ci później... Więc zacznijmy od momentu w którym poznałam Jacka, kilka osób będzie pominiętych.
Przez nas przebiegły dwie dziewczynki podobne do nas. Spojrzałam zdziwiona na Shine potem z powrotem na nie i tak przez chwilę. One bawiły się razem, cieszyły się że są razem.
-To jestem ja ze swoją siostrą, Heiko...- zaczęła Shine- Byłyśmy ze sobą mocno zżyte...
-Czekaj, zawsze gdy pojawię się w jakimś anime to jestem tam Heiko! Co to znaczy?- spytałam zdziwiona
-Na razie skupmy się na moich wspomnieniach- spiorunowała mnie wzrokiem- Jak widzisz dobrze czułyśmy się w swoim towarzystwie. Niestety do momentu.
-Hm?- obydwie spojrzałyśmy na chłopaka w oknie grającego na gitarze- To Jack...
-Tak, to Jack...- Shine uśmiechnęła się na jego widok- Często tak grywał. Nasza zabawa to był tylko pretekst by go posłuchać... Ale on to wiedział.
-Hej Shine, chyba się zakochałam.- szepnęła Heiko siedząc razem z Shine patrząc na Jacka
-Na prawdę?- Shine nie wyglądała na szczęśliwą ale po chwili się uśmiechnęła- To świetnie!
-Proszę pana!- krzyknęła Heiko do Jacka- Zakochałam się w panu!
-Była taka odważna?- zdziwiłam się na ten widok- On jest tylko mój!
-Spokojnie, nie musisz się o to martwić.- uspokoiła mnie Shine- Ja również byłam w nim zakochana, codziennie śpiewał o Alice. Kochał ją najmocniej. Myślałam że gdy ktoś powie mu "kocham cię" to on nic nie powie. Oleje to. Ale...
-Też cię kocham maleńka- Jack zeskoczył z okna i z uśmiechem podał Heiko różę- Niech to będzie nasza tajemnica.
-Oczywiście ja wszystko słyszałam.- Shine ścisnęła swoją pięść- Wtedy znienawidziłam moją rodzoną siostrę. No ale cóż... lata mijały, a Jack się nie starzał... My owszem. W nasze szesnaste urodziny chciałam również wyznać Jackowi swoje uczucia...
-Jack-sama...- Shine podeszła do Jacka- Chciałam ci coś powiedzieć...
-O co chodzi Shine?
-Ja...ja... Kocham cię!- zrobiła się cała czerwona
-Wybacz mi ale....- podrapał się zdziwiony po głowie- Ja nadal kocham Alice...
-Słucham?- niedaleko stała Heiko z tortem który po chwili puściła i odbiegła
-Czemu jej tego wtedy nie powiedziałeś?- spytała zdenerwowana Shine- Jesteś najgorszy!
Shine również od niego odbiegła. Ja obserwowałam Jacka, jego reakcję, cokolwiek. Lecz nic nie zrobił.
-Wybacz ja nie wiem co on dalej robił, pamiętam tylko że chciałam zniknąć. A resztę znasz...- streściła Shine- Dlatego cię nienawidzę! On cię kocha! A nas nie pokochał!
-Shine...- odsunęłam się od niej lekko przerażona- Uspokój się.
-Jak mogę się uspokoić?! W żywe oczy mi powiedział że wciąż kocha Alice! A potem nagle ty się pojawiłaś!- wszystko wokół znikło a ona stanęła do mnie plecami- Już znasz moje uczucia... Chcę byś żyła tylko dla Jacka, Alice zadała mu ból. Chcę by był szczęśliwy, a ty jesteś jedynym wyjściem... Znikaj już stąd...
Nagle pojawiłam się w innym pokoju niż miałam. Usiadłam ogarniając swoją sytuację. Shine by mnie z chęcią zabiła gdyby nie chciała szczęścia Jacka... Tylko nadal nie wiem co mam wspólnego z Heiko. Po chwili drzwi zaczęły się otwierać a w nich stanął...
Wiadomości:
Autorka- Jak to bywa na kochanej polskiej stacji "Polsat" - Reklamy w najlepszym momencie~! Dobra moja rola się skończyła.... Bye~! *wychodzi z studia*
I- Dziękujemy naszej autorce o krótki komentarz. Dzisiejszym gościem będzie Sakura!
S- Przecież ja już nie żyję...
I- To inaczej.... Dzisiejszym gościem będzie Duch Sakura!
S- To już lepiej. Nie myślałam że Heiko to nie Heiko...
I- No widzisz, lecz na razie skończmy z tym. Opowiedz nam o swojej śmierci!
S- Wiesz autorka chce by moja śmierć była owiana tajemnicą.
I- A kiedy się dowiemy czegoś na ten temat?
S- Prawdopodobnie długo sobie poczekacie, i ja również!
I- Ty również nie wiesz jak zginęłaś? Zostałaś postrzelona przez Fillipha w "Amnesi"
S- Wiesz to tak samo jak z głównym złym. Nigdy nie można być pewnym śmierci dopóki nie zobaczy się ciała ofiary. I to na pewno musi być martwa. Ale nie tak jak w jednym filmie że facet nagle z grobu w z martwych wstał ale takie naprawdę.
I- No dobrze to już dwa nie smaczki zostawiliśmy... Oddaję zdanie końcowe tobie.
S- Dziękuję. A więc: Kto stanął w drzwiach?! Czy Sakura naprawdę zgineła? I kim tak naprawdę jest Heiko?! Odpowiedzi na te pytania prócz pierwszego będziecie na pewno długo wyczekiwać!
I&S- Sayonara~!
-Shine...- nagle przeniosłam się do Tokyo- Skąd się tu wzięłam?
-Jesteś w moich wybrakowanych wspomnieniach...- obok mnie pojawiła się Shine- Chcesz wiedzieć dlaczego chcę byś cierpiała?
-Tak, chcę cię zrozumieć i to naprawić...- uśmiechnęłam się pewna siebie- Czekaj moment czemu wybrakowanej?
-Ponieważ...- spojrzała na mnie z politowaniem- Tę historię opowiem ci później... Więc zacznijmy od momentu w którym poznałam Jacka, kilka osób będzie pominiętych.
Przez nas przebiegły dwie dziewczynki podobne do nas. Spojrzałam zdziwiona na Shine potem z powrotem na nie i tak przez chwilę. One bawiły się razem, cieszyły się że są razem.
-To jestem ja ze swoją siostrą, Heiko...- zaczęła Shine- Byłyśmy ze sobą mocno zżyte...
-Czekaj, zawsze gdy pojawię się w jakimś anime to jestem tam Heiko! Co to znaczy?- spytałam zdziwiona
-Na razie skupmy się na moich wspomnieniach- spiorunowała mnie wzrokiem- Jak widzisz dobrze czułyśmy się w swoim towarzystwie. Niestety do momentu.
-Hm?- obydwie spojrzałyśmy na chłopaka w oknie grającego na gitarze- To Jack...
-Tak, to Jack...- Shine uśmiechnęła się na jego widok- Często tak grywał. Nasza zabawa to był tylko pretekst by go posłuchać... Ale on to wiedział.
-Hej Shine, chyba się zakochałam.- szepnęła Heiko siedząc razem z Shine patrząc na Jacka
-Na prawdę?- Shine nie wyglądała na szczęśliwą ale po chwili się uśmiechnęła- To świetnie!
-Proszę pana!- krzyknęła Heiko do Jacka- Zakochałam się w panu!
-Była taka odważna?- zdziwiłam się na ten widok- On jest tylko mój!
-Spokojnie, nie musisz się o to martwić.- uspokoiła mnie Shine- Ja również byłam w nim zakochana, codziennie śpiewał o Alice. Kochał ją najmocniej. Myślałam że gdy ktoś powie mu "kocham cię" to on nic nie powie. Oleje to. Ale...
-Też cię kocham maleńka- Jack zeskoczył z okna i z uśmiechem podał Heiko różę- Niech to będzie nasza tajemnica.
-Oczywiście ja wszystko słyszałam.- Shine ścisnęła swoją pięść- Wtedy znienawidziłam moją rodzoną siostrę. No ale cóż... lata mijały, a Jack się nie starzał... My owszem. W nasze szesnaste urodziny chciałam również wyznać Jackowi swoje uczucia...
-Jack-sama...- Shine podeszła do Jacka- Chciałam ci coś powiedzieć...
-O co chodzi Shine?
-Ja...ja... Kocham cię!- zrobiła się cała czerwona
-Wybacz mi ale....- podrapał się zdziwiony po głowie- Ja nadal kocham Alice...
-Słucham?- niedaleko stała Heiko z tortem który po chwili puściła i odbiegła
-Czemu jej tego wtedy nie powiedziałeś?- spytała zdenerwowana Shine- Jesteś najgorszy!
Shine również od niego odbiegła. Ja obserwowałam Jacka, jego reakcję, cokolwiek. Lecz nic nie zrobił.
-Wybacz ja nie wiem co on dalej robił, pamiętam tylko że chciałam zniknąć. A resztę znasz...- streściła Shine- Dlatego cię nienawidzę! On cię kocha! A nas nie pokochał!
-Shine...- odsunęłam się od niej lekko przerażona- Uspokój się.
-Jak mogę się uspokoić?! W żywe oczy mi powiedział że wciąż kocha Alice! A potem nagle ty się pojawiłaś!- wszystko wokół znikło a ona stanęła do mnie plecami- Już znasz moje uczucia... Chcę byś żyła tylko dla Jacka, Alice zadała mu ból. Chcę by był szczęśliwy, a ty jesteś jedynym wyjściem... Znikaj już stąd...
Nagle pojawiłam się w innym pokoju niż miałam. Usiadłam ogarniając swoją sytuację. Shine by mnie z chęcią zabiła gdyby nie chciała szczęścia Jacka... Tylko nadal nie wiem co mam wspólnego z Heiko. Po chwili drzwi zaczęły się otwierać a w nich stanął...
Wiadomości:
Autorka- Jak to bywa na kochanej polskiej stacji "Polsat" - Reklamy w najlepszym momencie~! Dobra moja rola się skończyła.... Bye~! *wychodzi z studia*
I- Dziękujemy naszej autorce o krótki komentarz. Dzisiejszym gościem będzie Sakura!
S- Przecież ja już nie żyję...
I- To inaczej.... Dzisiejszym gościem będzie Duch Sakura!
S- To już lepiej. Nie myślałam że Heiko to nie Heiko...
I- No widzisz, lecz na razie skończmy z tym. Opowiedz nam o swojej śmierci!
S- Wiesz autorka chce by moja śmierć była owiana tajemnicą.
I- A kiedy się dowiemy czegoś na ten temat?
S- Prawdopodobnie długo sobie poczekacie, i ja również!
I- Ty również nie wiesz jak zginęłaś? Zostałaś postrzelona przez Fillipha w "Amnesi"
S- Wiesz to tak samo jak z głównym złym. Nigdy nie można być pewnym śmierci dopóki nie zobaczy się ciała ofiary. I to na pewno musi być martwa. Ale nie tak jak w jednym filmie że facet nagle z grobu w z martwych wstał ale takie naprawdę.
I- No dobrze to już dwa nie smaczki zostawiliśmy... Oddaję zdanie końcowe tobie.
S- Dziękuję. A więc: Kto stanął w drzwiach?! Czy Sakura naprawdę zgineła? I kim tak naprawdę jest Heiko?! Odpowiedzi na te pytania prócz pierwszego będziecie na pewno długo wyczekiwać!
I&S- Sayonara~!
9.8.13
Rozdział IV Durarara!! cz. 2
-Hm?- spojrzałam na niego zdziwiona- Mam tutaj jakąś
ważną rolę?
-Tak... He he he...- podszedł do jednej z szaf w
garderobie- To twoje przebranie... Masz irytować Shizuo wszystko zrzucając na
Izayę... Nie powiem dobry miał z tym pomysł...-Słucham?- spojrzałam na niego zdziwiona- Ale on mnie zabije! Przecież on nie jest człowiekiem!
-I tak nie zginiesz... -przypomniał uśmiechnięty- A nawet jeśli, to przecież Shine cię uratuje...
-Chyba masz rację...- zamyśliłam się po czym spojrzałam zdziwiona na niego- Skąd o niej wiesz?!
-Czyli jednak...- zdołował się- Miałem nadzieję że ona zgineła...
-Słucham?!- wrzasnełam zdziwiona- Jak to zgineła?!
-Wiesz już pora na mnie...- podszedł do drzwi- przebież się i pokaż co potrafisz!
Szybko wybiegł z mieszkania a ja miałam ochotę mu przyłożyć. Usiadlam przed strojem ala Izaya -w sumie ma rację, poza tym po co się nie pobawić w tym świecie?- podeszlam do ubrania
Przebrałam się i spojrzałam w lustro. Byłam bardzo podobna do Izayi jeśli ktoś się mocno nie spojrzy. Wyszłam z mieszkania i spokojnym krokiem ruszyłam ulicą. Po chwili spotkałam Shizuo jak rozmawia z Mikado i Anri.
-Shizu-chan~!- zawołałam radośnie- Twój braciszek ponoć będzie miał w wakacje tutaj program~!
-Izaya-kuuuuuuuuuuuuuuuuun!- zgiął znak drogowy obok i odwracając się w moją stronę rzucił nim we mnie
-Coś nie tak Shizu-chan?- z łatwością uniknęłam uderzenia- Czyżbym powiedział za dużo?
-Ty idioto!- zaczął biec w moją stronę
-O w mordę jeża!- z uśmiechem zaczęłam biec- Dlaczego ja?
Shizuo cały czas był tuż za mną. Po kilku godzinach gonitwy oboje byliśmy zmęczeni. Na szczęście zobaczyłam prawdziwego Izaye spacerującego sobie spokojnie po ulicy.
-Pewnie komuś dopiekł przed chwilą...- skomentowałam i szybko się ukryłam
-Izaya-kuuuuuuuuuun!- Shizuo rzucił się na nic nieświadomego Izayę
-He he he...- zaśmiał się ktoś obok mnie i zakrył bluzą- lepiej ściągaj perukę...
-Hm?- spojrzałam na niego- Czy my się znamy?
-Nie...- odszedł powstrzymując śmiech- Ale naprawdę potrafisz rozbawić człowieka...
-Heh...- ściągnęłam perukę i z uśmiechem patrzyłam na odchodzącego chłopaka- Czekaj...
-Czego chcesz?- stanął nie odwracając się- Jakiś problem?
-Powiedz kim jesteś... Bo byłeś w Kuroshitsuji...
-Pamiętasz mnie?- spojrzał na mnie spod kaptura- Jestem...
-Uważaj!- krzyknęłam odpychając go przed znakiem drogowym- Shizuo uważaj na innych! A ty Izaya stawaj tam gdzie nie ma ludzi!
-Aiko-chan nie bądź taka zła~!- stwierdził Izaya unikając kolejnego uderzenia- A kim był ten młodzieniec którego uratowałaś?
-Nie ma go tu?- spojrzała za siebie- Chwileczkę... Ta kurtka...
Bez zbędnych wyjaśnień pobiegłam do swojego mieszkania. Miałam nadzieję spotkać tam jedną osobę. W domu nie było żywego ducha. Zmęczona po kilku godzinach położyłam się spać. Śniła mi się moja szkoła. Był tam Ib, Shine, Irice i Jack... W momencie gdy miałam powiedzieć mu co czuję wszystko prysło. Jak bańka mydlana. Zamiast Jacka była pustka. Zaczęłam płakać. Nagle przede mną pojawiła się Shine. Miała zmartwioną minę i patrzyła na mnie opiekuńczo
-Aiko...- pogłaskała mnie po włosach-...Przepraszam...
-Za co?- spojrzałam na nią we łzach- Ty przecież nie masz ze mną nic wspólnego!
-Mylisz się... Nawet nie wiesz jak mocno...- spojrzała speszona w bok- Mogę ci przekazać trochę moich wspomnień...
-Hm?- łzy przestały mi napływać do oczu- myślałam że ty mnie nienawidzisz...
-To pozwoliłabym ci przeżyć? Pozwoliłabym ci zapomnieć... o...- zaczęła płakać- Patrz do czego mnie doprowadziłaś marna podróbko!
-Shine?- spojrzałam na nią rozczulona- O co ci chodzi?
-Zapamiętaj... Jeśli zginiesz... Po tym co dla ciebie teraz zrobię... Nie pomszczę cię!- rozkazała zła i dotkneła mojego czoła- będę tam z tobą...
-Shine...
Wiadomości!
I- Witam was! Dziś będę tylko ja gdyż reszta prezenterek nie może teraz się pojawić! Moim gościem jest mój młodszy braciszek, Jack!
J- Hej...
I- Powiedz nam jakie to uczucie mieć jako pierwszy oneshot?
J- Nie zostawiłbyś tego, prawda...
I- Nie! Więc opowiadaj!
J- Bardzo się cieszę... Gdyż trochę moich uczuć dotarło do widzów...
I- Już się bałem że nie odpowiesz na to pytanie...
J- Ale niestety... To tylko oneshot...
I- Zauważ był Aiko również o nim śniła~!
J- W którym momencie?!
I- tuż przed pojawieniem się Shine w tym rozdziale...
J- No nie.... *załamka*
I- Na dzis to koniec i przepraszamy za taką przerwę~!
I&J- Sayonara~!
Subskrybuj:
Posty (Atom)