27.8.13

Rozdział VI Pocałunek

Po chwili drzwi zaczęły się otwierać a w nich stanął...
-Jack?- odsunęłam się do tyłu- Co ty tu robisz?
-Mieszkam...- zamknął za sobą drzwi i spojrzał na mnie- A ty?
-Emm... Gadam z tobą?- rzuciłam z nerwowym uśmieszkiem
-Jak się tu dostałaś?- usiadł na fotelu
-Sama nie wiem...- kopnęłam wymyślony kamyk- Zbyt dużo by mówić...
-A pamiętasz co się wydarzyło w Kuroshitsuji?- ściągnął kurtkę
-A coś się wydarzyło?- usiadłam na kanapie- Pamiętam że pojawiłam się w Durarara, potem Shine pokazała mi swoje wspomnienia związane z tobą...
-Czekaj Shine ci pokazała?- zdziwienie w jego oczach było strasznie widoczne a ja patrzyłam na niego jak zaczarowana- Co?
-Zawsze ukrywasz emocje a teraz widzę je jak na dłoni- zrobił się cały czerwony
-Skoro Ona stwierdziła że jesteś na to gotowa to przywrócę ci pamięć...- wyjął swoją bluzę w której często go spotykałam i podszedł do mnie- Zakładaj.
-Po co?- założyłam bluzę a on nałożył mi na głowę kaptur- O co chodzi?
-Nikt nie może zobaczyć twoich włosów.- pociągnął mnie za rękę na korytarz- Nie odzywaj się.
-Dobrze...
-Mówiłem byś się nie odzywała!- warknął i poszedł do przodu- Tutaj wszyscy wiedzą że nie potrafię cię zabić więc mam inny cel a ciebie ma zabić mój brat... Filliph jest za ciebie odpowiedzialny, ale każdy chce to zrobić.
-Mhm...
-Jeśli będziesz miała swoje wspomnienia to może uda ci się uciec- wyszliśmy na większą przestrzeń w której było mnóstwo ludzi- Tutaj są wszyscy łowcy...
-Puszczajcie mnie!- usłyszałam znajomy głos- Irice no błagam! Nie możesz mnie puścić?
-To Ib?- spytałam po cichu- Złapała go?
-Tak, Irice jest naprawdę dobrym łowcą- ruszył do przodu a ja za nim- teraz pewnie wrzuci go do klatki...
-Dlaczego?
-Nie ważne... Choć- Weszliśmy do jakiegoś wielkiego pokoju z fotelem na środku i komputerem obok- Usiądź...
-Dobrze...- usiadłam na fotelu- Nic mi nie zrobisz?
-Nie chcę... Ale nie będę mógł cię odłączyć aż nie odzyskasz wszystkich wspomnień. Nikt nie zna konsekwencji tego...- zaczął robić coś na komputerze- Kiedyś Isaac mi tutaj również przywrócił wspomnienia.
-O kim?- spojrzałam na niego a on się zaczerwienił
-O tobie...- wymamrotał- zamknij oczy.
-Dobrze- mimowolnie się uśmiechnęłam i zamknęłam oczy- Ile to potrwa?
-Nie wiem...- jego głos stał się bliższy- Trudno to ocenić...
-Jack?- poczułam jego oddech na mojej twarzy- Co ty robisz?
-Wybacz... Chciałem cię pocałować zanim sobie wszystko przypomnisz...- otworzyłam oczy i spojrzałam mu w oczy- Nie powinienem wykorzystywać sytuacji...
-...- pocałowałam go- Jeśli miałabym cię znienawidzić za te wspomnienia to wolę ich nie mieć!
-Aiko...- stał chwilę osłupiały po czym wrócił do komputera- Nie, zasłużyłaś by je mieć. Dobranoc.
Zasnęłam. Gdy otworzyłam oczy byłam w domu. W swoim pokoju. Kiedy z niego wyszłam przede mną stał wysoki czerwonowłosy mężczyzna. Rozmawiał z moją mamą i śmiał się z nią. Podeszłam do niech obserwując nieznajomego
-Witaj kochanie, jak się spało?- spytała mama
-D..dobrze...- usiadłam na przeciwko mężczyzny
-A dobrze się czujesz?- dotknęła mojego czoła
-Tak a dlaczego?- spojrzałam na nią zdziwiona
-Ponieważ zawsze się do mnie przytulałaś i siadałaś obok  a teraz traktujesz mnie jak kogoś obcego...- powiedział zmartwiony mężczyzna- Coś ci się stało?
-Może coś zaburzyło w jej uczuciach kochanie?- uśmiechnęła się mama- Na przykład chłopak?
-Słucham?! Jaki chłopak?! Mów twój ojciec się nim zajmie!- krzyknął zdenerwowany facet
-tata?- spytałam mając łzy w oczach i szybko go przytuliłam- Tęskniłam!
-Aiko...- pogłaskał mnie spokojnie po głowie- Nie martw się nigdzie się nie wybieram...
-Tato?- do pokoju weszła młodsza wersja Shine- Coś się stało Nee-chan?
-Shine?- spojrzałam na nią zdziwiona
-Nee-chan dobrze się czujesz?- spytała bez uczuciowo- Przecież jestem Heiko...
-Co?- odsunęłam się tej dwójki- To jakiś żart... Jack to nie śmieszne!
-Słucham jaki Jack?!- zdziwił się mężczyzna- Aiko naprawdę chodzi o chłopaka?
-Nie...Po prostu... Kocham was!- przytuliłam się mocno do taty
-Aiko zaraz idziemy się pobawić prawda?- spytała Shine- Posłuchamy muzyki...
-Muzyki...?- spojrzałam na nią zdziwiona

Wiadomości:
I- Dobra sytuacja nam się rozkręca... Ciekawe że Shine to Heiko prawda?
A- No a ona przecież mówiła że Heiko to jej siostra a tak naprawdę to ja jestem siostrą Heiko która jest Shine... O w mordę za dużo logiki...
J-Dla ciebie zawsze jest za dużo logiki...
A- Jack! *ślinotok*
I- Widać na Aiko nie mamy co liczyć...
A- *ślinotok*
I- W następnej notce będzie oneshot z powodu początku roku szkolnego.
J- Autorka ma bardzo śmieszny pomysł na niego...
I- I to będzie tajemnica aż do końca!
A- Nawet ja nic nie powiem!
J- To bardzo dobrze...
A- Ty! *próbuje udusić Jacka*
I- Na dziś to koniec...
A&J&I- Sayonara!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz