25.9.13

Rozdział VII Stara przyjaźń

-No tak muzyki...- mrukneła Shine- Tą co zawsze...
-Jaką muzykę słuchacie?- spytał mężczyzna- Też chętnie posłucham!
-Jak bawimy się przy wieży to ktoś zawsze gra na gitarze i śpiewa...- odpowiedziała spokojnie Shine- Choć Aiko bo się spóźnimy! Pa Tato! Pa Mamo!
-Pa pa maluchy...- pokiwał nam mężczyzna
-To był tata?- szepnęłam do siebie- Tata...
Dobiegłyśmy do wysokiej wieży w mieście. W oknie na drugim piętrze był Jack grający na gitarze śliczną piosenkę. Pojedyncza łza poleciała mi po policzku. Ta piosenka była pełna nadziei i miłości. Po prostu uczuć. Podeszłam do niego
-Proszę pana!- zawołałam go- Dla kogo ta piosenka?
-Hm?- spojrzał na mnie zdziwiony- Dla dziewczyny którą kochałem i kocham...
-A dlaczego nie ma jej z panem?- Musiałam dowiedzieć się szczegółów- Jeśli pana kocha to powinna z panem być!
-Aiko do czego ty zmierzasz?- spytała niepewna Shine
-Aiko?- zeskoczył z gitarą na dół- Kiedy dorośniesz to ci powiem maleńka, a teraz wracajcie do domu...
-Pobaw się z nami...- poprosiłam słodkimi oczkami- Jack....
Nagle wszystko zrobiło się czarne. Gdy otworzyłam oczy byłam znowu w tym samym pokoju co Jack. Ale już jako dorosła.
-Dowiedziałaś się czegoś?- spytał wyłączając maszynę
-Nadal kochasz Alice?- odwróciłam od niego wzrok
-Skąd to nagłe pytanie?- prychnął z uśmiechem
-Tamta piosenka... Była dla Alice. Wtedy powiedziałeś mi że ją kochasz...- wymamrotałam
-Więc miałaś to wspomnienie...- podszedł do mnie zamyślony- Więc, nadal ją kocham...
-Cieszę się...- łzy zaczęły spływać mi po policzkach- Cieszę się że masz kogoś kogo kochasz....
-Aiko?- spróbował położyć rękę na moje ramię- Wszystko dobrze?
-Tak!- wybiegłam z pokoju nie patrząc nawet na drogę
Kilka razy uderzyłam w kogoś, zniszczyłam coś i upadłam. W końcu schowałam się w innym pokoju który wyglądał jak dżungla. Poszłam zdziwiona naprzód.
-Co to jest?- nagle usłyszałam szmer w krzakach- Co to jest?!
-Miauuu~!- z krzaków wyszedł mały tygrysek
-Jakiś ty słodki~!- wzięłam go na ręce i przytuliłam- Mogę cię zatrzymać?
-Tutaj jest!- usłyszałam kobiecy głos a przede mną pojawiła się czarnowłosa dziewczyna- Jak ty to zrobiłaś?!
-On sam do mnie podszedł...- popatrzyłam na nią bez żadnego uczucia- O co tu chodzi?
-To tygrysek Jacka i wszystkie dziewczyny chciały by się do niech przytulił ale...- spróbowała go pogłaskać a on na nią warknął-...No właśnie to.
-To tygrysek Jacka?- popatrzyłam na malucha a on na mnie- A co jeśli mnie lubi?
-Nie wiesz?!- wrzasnęła zdziwiona- Lekarza! Wezwijcie lekarza!
-Hę?- nie umiem nawet opisać mojej miny- To powiesz mi o co chodzi?
-Jeśli ten oto obecny tygrys Cię polubi znaczy to że według niego jesteś idealna dla Jacka- wytłumaczyła mi-A tak w ogóle kim jesteś?
-Emm... Aiko- podałam jej rękę- Miło mi...
-Czekaj Aiko?- spojrzała na mnie jak na ducha i zdjęła kaptur- Boże! Aiko!
-Nie ściągaj go!- założyłam szybko kaptur puszczając tygrysa- Czemu to zrobiłaś?!
-Aiko...- przytuliła się do mnie- tęskniłam za tobą!
-My się znamy?- spróbowałam się wyrwać- Pewnie nie pamiętam cię tak samo jak Jacka...
-Jestem Jackie!- krzyknęła pewna siebie- Byłam przyjaciółką Jacka, lubiłam się z tobą bawić. W końcu stałam się również twoją przyjaciółką...
-Jackie?- próbowałam nie wybuchnąć śmiechem- Wybacz, ale to.... Hahahahaha!
-Wiedziałam że tak zareagujesz!- zaczęła się śmiać razem ze mną- Choć zaprowadzę cię do mojego pokoju. A w ogóle jak się tu dostałaś?
-Do tego pokoju trafiłam uciekając przed Jackiem...- mruknęłam zdołowana
-No tak często przez niego płakałaś!- wyszłyśmy z dżungli a tygrysek za nami- On się chyba do ciebie przywiązał...
-Heh...- wzięłam go na ręce- Czy powinnam tutaj znać jeszcze kogoś?
-Oczywiście!- weszłyśmy do jej pokoju i zaczęła czegoś szukać- Ty jesteś legendą najlepszych łowców! Oni wszyscy cię znają!
-Naprawdę?- pogłaskałam zmartwiona tygryska
-Mhm!- usiadła na łóżku wraz z albumem i go otworzyła- Tutaj mam zdjęcia z tamtego czasu! Patrz tutaj ty jak bawisz się z Jackiem~!
-To naprawdę ja...- podeszłam patrząc na zdjęcie- A to kto?- wskazałam na czerwonowłosego chłopaka- To nie jest mój ojciec...
-No nie, on jest numerem jeden w rankingu!- powiedziała zirytowana- Nazywa się Heike Kurasaki~!
-Czemu ma czerwone włosy? Ponoć ja mam je po tacie i nikt inny ich nie ma...- Usiadłam obok niej
-A to wie tylko szef czyli ojciec Jacka.- odłożyła na chwilę album- Ale możliwe że Isaac coś wie...
-Czy mogłabyś wszystkich z którymi byłam w dobrych stosunkach że mnie nie wydadzą na śmierć zaprosić tutaj?- poprosiłam zamyślona- Chcę ich o coś poprosić....
-Jasne tylko wiesz... Niektórych trudno złapać- położyła się na łóżku- Mam mówić że to ty czy dopiero ty im tutaj powiesz?
-Ja im powiem...- Wstałam i podeszłam do lustra- Zajmiesz się tym teraz?
-Pewnie~!- Podeszła do drzwi- Zaraz wracam~!
-Mhm...- Wyszła a w lustrze pojawiła się Shine- To ja jestem twoją siostrą...
-Jack ci powiedział?- spytała zdenerwowana- No tak ma słabość do ciebie...
-Dlatego mnie jeszcze nie zabiłaś, nie zabiłabyś własnej siostry- uśmiechnęłam się- Cieszę się że jesteś moją siostrą. Mogę na ciebie liczyć.
-Aiko?- popatrzyła na mnie zdziwiona- Masz rację, ja również się cieszę że mam taką silną siostrę. Powiem ci z dobroci serca uważaj na Heike on nigdy nie zaakceptuje twojej utraty pamięci...
-Skąd to wiesz?- usłyszałam jak do pokoju ktoś wchodzi a tygrys zaczął syczeć- Kto to?
-Więc do ciebie mieliśmy przyjść?- Spytał uśmiechnięty blondyn- Jackie wyglądała na naprawdę radosną kiedy nam mówiła że mamy tu wejść. Prawda, Heike?
-Mhm...- za nim wszedł czerwonowłosy chłopak- Czy my się skądś znamy?
-Później wam opowiem kim jestem, jak już wszyscy będą- spojrzałam w lustro, na szczęście Shine zniknęła- Dobrze...
-A tak!- podszedł do mnie chłopak- Jestem Kentin~! Numer 4! A to Heike! Numer 1... Ale tego nie musisz pamiętać...
-Akurat dużo rzeczy nie pamiętam...- mruknęłam po czym się uśmiechnęłam
Po kilku minutach dotarło pięć osób razem z Jackie.
-Aż tylu ich było?- mruknęłam do niej po cichu
-Przykro mi ale kilku akurat jest na misji...- wzruszyła ramionami po czym zaczęła wymachiwać rękoma by wszyscy zwrócili na nią uwagę- Czy pamiętacie naszą drogą Ai-Chan?!
-Pewnie Ai-chan była taka słodka~!- Jęknął Kentin- A o co chodzi?
-Ponoć ona również jest uciekinierem, a pecha miał Jack- mruknęła jakaś dziewczyna- Musi ją zabić...
-To jest Julie, była nieśmiała aż się z nią zaprzyjaźniłaś- szepnęła do mnie Jackie
-Wszyscy żałujemy że tak to się skończyło...- mruknęła czarnowłosa dziewczyna
-To jest Agathe. Moja kuzynka- zaśmiała się- Dużo się kłóciłyście...
-Jackie?- Heike patrzył na mnie cały czas- Kim ona jest?
-Eeee... Ona?!- przeraziła się-Etto...
-Chyba mogę wam powiedzieć...- chwyciłam za kaptur ale się zawahałam- Czy nie zdradzicie mnie?
-Oczywiście!- powiedzieli zgodnym chórem
-Jestem...- zdjęłam kaptur- Aiko!
Wszyscy patrzyli na mnie tępym wzrokiem. Po chwili zaczęli rozmyślać.
-Po co nas wezwałyście w takim bądź razie?- Heike nadal się na mnie patrzył
-Chcę was poprosić o pomoc!- wykrzyknęłam pewna siebie
-Ai-chan pełna energii jak zawsze!- jęknął Kentin- Jestem chętny do pomocy!
-My też pomożemy!- krzyknęli wszyscy prócz Heike
-Heike?- podeszłam do niego smutna- Pomożesz mi?
-Eh...- odetchnął świeżym powietrzem- Jakbym mógł ci odmówić?
-Dziękuję przyjaciele!- przytuliłam go jak najmocniej- Zmienimy tutaj wszystko!

Wiadomości:
A- Yey~! Mam nowych przyjaciół!
S- Ta... I chyba jedynych...
A- Oj no przestań! Nie bądź wredna!
S- Ja jestem wredna? Pocałowałaś Jacka a potem uciekłaś!
A- Ja... Go... Co?! *padła z przegrzania mózgu*
S- W następnym odcinku będzie gorąco. Nie dość że wszyscy się dowiedzą że Aiko jest tam gdzie jest to przeniosę ją do innego anime gdzie będzie bezpieczna. Spotka tam również dawną przyjaźń. A może i więcej znajomych? Tego dowiecie się następnym razem!
(Jackie)Ja- A ja jestem wygranym anonimem~! Jestem wdzięczna autorce za taką postać!
S- No już nie podlizuj się tak...
Ja- Będę pomagać jak tylko potrafię!
S- Wracając do następnej notki... Oto ankieta! Jaki facet według was jest najfajniejszy?
A- *wraca ze świata umarłych* Odpowiedzi są takie: a) Jack b) Isaac c) Kentin czy d) Heike
S- Nie wiemy co będzie związane z tym który wygra ale na pewno nie będzie oneshota!
Ja- Tak za dużo ich było w krótkim czasie...
A&S&Ja- Sayonara~!

2.9.13

Oneshot~!

A-Doberek~! Dzisiaj z okazji nowego roku szkolnego mamy oneshota!
J- Nie powinnaś pakować się na jutro?
A- *nokautuje Jacka* Więc zapraszamy na nasz oneshot!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ten dzień zapowiadał się zwyczajnie, słońce świeciło na niebie a Aiko... Gdzie Aiko?! Czyli to inny oneshot? A dobra kapuję. Więc zacznijmy od nowa. Przenieśmy się do pobliskiego parku w którym jest jakieś wydarzenie. Byli tam wszyscy: Jack, Isaac, Ib, Irice, Filliphe, Shine, no ale nigdzie nie widać Aiko! Nagle główna bohaterka nam znikła! Dobra więc kiedy ona się pojawi to będzie... Ale moment! Co tu Robi Shin z amnesi? A tam Aidou z Vampire Knighta?! Coś czuję że ten oneshot będzie dziwny... Jack i Isaac mieli zawody kto wygra najwięcej nagród w grach. Ib uciekał przed Irice z powodów... Mi osobiście nie znanych. Filliphe obserwował cały czerwony Shine która go ignorowała. Pod wieczór miał być występ z udziałem publiczności. Prowadzący czyli Azusa z Brothers Conflict  zaprosił Jacka na scenę i posadził na fotelu w mniejszej części sceny. Większa część była zasłonięta nawet dla publiczności.
-Dobrze więc zacznijmy teleturniej!- zza Jacka wyskoczył Tsubaki z Brothers Conflict- Za chwilę podasz jakieś pytanie a osoby zza kotary ci odpowiedzą~!
-Można powiedzieć że to taka randka w ciemno- zaśmiał się Azusa
-A na to się nie pisałem!- warknął Jack zaczerwieniony- Poza tym będę martwy jeśli wezmę w tym udział...
-Spokojnie nasi braciszkowie będą twoją ochroną- stwierdził Wataru- Ja jestem maskotką teleturnieju!
-Jaki słodki! Kawaii!- zaczęły dobiegać odgłosy spod sceny
-Dobrze zadaj pierwsze pytanie- poprosił Azusa
-Ale takie dzięki któremu poznasz wybrankę swojego życia~!- zaśmiał się Tsubaki- No dalej nie mamy całego dnia...
-Ehh...- Jack wziął głęboki oddech- Jakie zwierzę lubisz najbardziej?
-Ehh... Kurę- odpowiada kandydantka nr 1
-Kruki!- powiedziała pewnie kandydantka nr 2
-Lis albo tygrys... Zależy lubię zwierzęta takie fajne! Ale fajnym jest też małpa i kruk...- zaczęła rozkminiać kandydatka nr 3- Albe bardziej lis!
-Kota a tym bardziej Iriomote- stwierdziła kandydatka nr 4
-Któraś już się podoba?- spytał z wrednym uśmieszkiem Tsubaki
-Żadna.- rzucił znudzony Jack
-Dobra to następne pytanie...- Poprosił Azusa
-Jak byś miała opisać się w trzech słowach to w jakich?
-Mądra, inteligentna i spokojna- nr 1
-Nieśmiała, delikatna i łatwo wpadam w kłopoty...- nr 2
-Uczuciowa, miła i przyjacielska- nr 3
-Odważna, uczuciowa i pełna energii!- nr 4
-Kolejne pytanie!- krzyknął radośnie Tsubaki
-Też macie dość Tsubakiego?
-Tak- nr 1
-Nie według mnie jest zabawny- nr 2
-Według mnie jest słodki~!- nr 3
-Nie!- nr 4
-Mam ochotę panienkę nr 1....- zaczął Tsubaki ale Azusa go powstrzymał
-kolejne pytanie...- rzucił szybko Azusa
-Jesteście tu z własnej woli?
-Nie...
-Tak...
-Sama to wymyśliłam!
-Tak!
-Panna nr 3 jest irytująca- prychnął Jack
-Zaraz mu przyłożę! Nie wiem kim jesteś ale oberwiesz potem!
-Dobrze to teraz nasz ochotnik wybierze sobie z kim chce iść na radnkę!- ogłosił Wataru
-Więc...- zamyślił się- Mam mówić co myślę o tych osobach?
-tak- potwierdził Azusa
-Ich faceci też tu są?- dopytał
-He he he- zaśmiał się wrednie Tsubaki- Tak...
-To wybieram nr 3 bo z jej zachowaniem na pewno nie ma faceta...- wstał z krzesła i zaczął iść w stronę zejścia- Niech weźmie sobie jakiegoś idiotę na tą randkę... Ja wolałbym z kimś kogo lubię iść...
-Nie czekasz na ogłoszenie kogo wybrałeś?- spytał zdziwiony Tsubaki
-No pokażcie tą ofiarę...- odwrócił się z łaską w ich stronę
-ty...- zaczęła dziewczyna zza kotary którą bracia zaczęli odsłaniać- Wielki...
-Nie powinieneś tego chyba mówić- rzucił cicho Isaac- Ten głos wydaje się znajomy...
-Co?- popatrzył na niego tępo
-Idioto!- Aiko wybiegła zza kotary i zaczęła dusić Jacka- Jack?
-Aiko?!- krzykneli: Jack, Isaac, Ib i shine
-No to już po mnie...- jęknął Jack
-Idzie ktoś ze mną na randkę?!- krzykneła do wszystkich- Nawet jakby to nie był on to chciałam z nim iść ale teraz to już go oleje...
-Ja chętnie pójdę z panienką~!- ucieszył się Tsubaki- Wszystkie miały tutaj chłopaka, chłopaku...
-Ty na prawdę jesteś biedny w kwestii Aiko...- stwierdził zdołowany Isaac- To z nią chciałeś iść na randkę no nie?
-Już siedź cicho...- zdołowany Jack poszedł do domu
I tak główna bohaterka się odnalazła. Jack zdążył w krótkim czasie ją zdenerwować i zasmucić. Wszyscy inni świetnie się bawili. No i to koniec oneshota. Życzę jako narrator miłego nowego roku szkolnego...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A- Więc mój partner jeszcze się nie ocknął więc ja na razie będę kontynuować. Jak wiecie prócz Aiko były trzy inne uczestniczki teleturnieju. A więc ten kto pierwszy odpowie prawidłowo kim były tajemnicze uczestniczki, wygra nagrodę!
J- ale taką trochę głupią nagrodę....
A- Co ty mówisz my nawet nie wiemy co to za nagroda! Poza tym... *kolejny nokaut* To za wszystko co o mnie powiedziałeś w tym oneshocie! A więc całe nasze studio życzy wszystkim miłych szkolnych dni~! Sayonara!