-Zapamiętaj... Jeśli zginiesz... Po tym co dla ciebie teraz zrobię... Nie pomszczę cię!- rozkazała zła i dotknęła mojego czoła- będę tam z tobą...
-Shine...- nagle przeniosłam się do Tokyo- Skąd się tu wzięłam?
-Jesteś w moich wybrakowanych wspomnieniach...- obok mnie pojawiła się Shine- Chcesz wiedzieć dlaczego chcę byś cierpiała?
-Tak, chcę cię zrozumieć i to naprawić...- uśmiechnęłam się pewna siebie- Czekaj moment czemu wybrakowanej?
-Ponieważ...- spojrzała na mnie z politowaniem- Tę historię opowiem ci później... Więc zacznijmy od momentu w którym poznałam Jacka, kilka osób będzie pominiętych.
Przez nas przebiegły dwie dziewczynki podobne do nas. Spojrzałam zdziwiona na Shine potem z powrotem na nie i tak przez chwilę. One bawiły się razem, cieszyły się że są razem.
-To jestem ja ze swoją siostrą, Heiko...- zaczęła Shine- Byłyśmy ze sobą mocno zżyte...
-Czekaj, zawsze gdy pojawię się w jakimś anime to jestem tam Heiko! Co to znaczy?- spytałam zdziwiona
-Na razie skupmy się na moich wspomnieniach- spiorunowała mnie wzrokiem- Jak widzisz dobrze czułyśmy się w swoim towarzystwie. Niestety do momentu.
-Hm?- obydwie spojrzałyśmy na chłopaka w oknie grającego na gitarze- To Jack...
-Tak, to Jack...- Shine uśmiechnęła się na jego widok- Często tak grywał. Nasza zabawa to był tylko pretekst by go posłuchać... Ale on to wiedział.
-Hej Shine, chyba się zakochałam.- szepnęła Heiko siedząc razem z Shine patrząc na Jacka
-Na prawdę?- Shine nie wyglądała na szczęśliwą ale po chwili się uśmiechnęła- To świetnie!
-Proszę pana!- krzyknęła Heiko do Jacka- Zakochałam się w panu!
-Była taka odważna?- zdziwiłam się na ten widok- On jest tylko mój!
-Spokojnie, nie musisz się o to martwić.- uspokoiła mnie Shine- Ja również byłam w nim zakochana, codziennie śpiewał o Alice. Kochał ją najmocniej. Myślałam że gdy ktoś powie mu "kocham cię" to on nic nie powie. Oleje to. Ale...
-Też cię kocham maleńka- Jack zeskoczył z okna i z uśmiechem podał Heiko różę- Niech to będzie nasza tajemnica.
-Oczywiście ja wszystko słyszałam.- Shine ścisnęła swoją pięść- Wtedy znienawidziłam moją rodzoną siostrę. No ale cóż... lata mijały, a Jack się nie starzał... My owszem. W nasze szesnaste urodziny chciałam również wyznać Jackowi swoje uczucia...
-Jack-sama...- Shine podeszła do Jacka- Chciałam ci coś powiedzieć...
-O co chodzi Shine?
-Ja...ja... Kocham cię!- zrobiła się cała czerwona
-Wybacz mi ale....- podrapał się zdziwiony po głowie- Ja nadal kocham Alice...
-Słucham?- niedaleko stała Heiko z tortem który po chwili puściła i odbiegła
-Czemu jej tego wtedy nie powiedziałeś?- spytała zdenerwowana Shine- Jesteś najgorszy!
Shine również od niego odbiegła. Ja obserwowałam Jacka, jego reakcję, cokolwiek. Lecz nic nie zrobił.
-Wybacz ja nie wiem co on dalej robił, pamiętam tylko że chciałam zniknąć. A resztę znasz...- streściła Shine- Dlatego cię nienawidzę! On cię kocha! A nas nie pokochał!
-Shine...- odsunęłam się od niej lekko przerażona- Uspokój się.
-Jak mogę się uspokoić?! W żywe oczy mi powiedział że wciąż kocha Alice! A potem nagle ty się pojawiłaś!- wszystko wokół znikło a ona stanęła do mnie plecami- Już znasz moje uczucia... Chcę byś żyła tylko dla Jacka, Alice zadała mu ból. Chcę by był szczęśliwy, a ty jesteś jedynym wyjściem... Znikaj już stąd...
Nagle pojawiłam się w innym pokoju niż miałam. Usiadłam ogarniając swoją sytuację. Shine by mnie z chęcią zabiła gdyby nie chciała szczęścia Jacka... Tylko nadal nie wiem co mam wspólnego z Heiko. Po chwili drzwi zaczęły się otwierać a w nich stanął...
Wiadomości:
Autorka- Jak to bywa na kochanej polskiej stacji "Polsat" - Reklamy w najlepszym momencie~! Dobra moja rola się skończyła.... Bye~! *wychodzi z studia*
I- Dziękujemy naszej autorce o krótki komentarz. Dzisiejszym gościem będzie Sakura!
S- Przecież ja już nie żyję...
I- To inaczej.... Dzisiejszym gościem będzie Duch Sakura!
S- To już lepiej. Nie myślałam że Heiko to nie Heiko...
I- No widzisz, lecz na razie skończmy z tym. Opowiedz nam o swojej śmierci!
S- Wiesz autorka chce by moja śmierć była owiana tajemnicą.
I- A kiedy się dowiemy czegoś na ten temat?
S- Prawdopodobnie długo sobie poczekacie, i ja również!
I- Ty również nie wiesz jak zginęłaś? Zostałaś postrzelona przez Fillipha w "Amnesi"
S- Wiesz to tak samo jak z głównym złym. Nigdy nie można być pewnym śmierci dopóki nie zobaczy się ciała ofiary. I to na pewno musi być martwa. Ale nie tak jak w jednym filmie że facet nagle z grobu w z martwych wstał ale takie naprawdę.
I- No dobrze to już dwa nie smaczki zostawiliśmy... Oddaję zdanie końcowe tobie.
S- Dziękuję. A więc: Kto stanął w drzwiach?! Czy Sakura naprawdę zgineła? I kim tak naprawdę jest Heiko?! Odpowiedzi na te pytania prócz pierwszego będziecie na pewno długo wyczekiwać!
I&S- Sayonara~!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz