-Naprawdę myślałaś że tak będzie?!- nie mogła powstrzymać
się od śmiechu po czym stała się poważna- Nie rozśmieszaj mnie... Marna podróbko...
-Nie nazywaj mnie tak!- warknełam zła po czym spojrzałam
na Jacka- to sen prawda?
-Nie jesteś taka tempa... Ale tam ktoś naprawdę po ciebie
przyjdzie...- zawiesiła głowę- o mnie się tak nie martwił gdy tu byłam...
-Powiedz mi przynajmniej jak masz na imię?- poprosiłam
smutna
-hm?- spojrzała na mnie zdziwionym wzrokiem- Mów mi
Shine...
-Shine?- powtórzyłam sobie dla pewności- Kim jesteś?
-Twoją lepszą wersją!- zaśmiała się i wszystko znikło
Obudziłam się znowu w trumnie, tym razem była otwarta a
nade mną stał Isaac. Otechnął z ulgą gdy mnie zobaczył
-Znowu mu się nie udało- zaśmiał się- Dobrze się spało
księżniczko?
-Jest z tobą Jack?!- rozejrzałam się po pomieszczeniu
gdzie był tylko Isaac i Undertaker- Nie ma...
-Hej Isaac obudziła się?- usłyszałam ciepły, męski głos w
kuchni- Chyba ją słyszałem...
-Choć i zobacz- odpowiedział Isaac zadowolony- Dobrze
słyszałeś!
-Wybacz, zajęty jestem...- ktoś zamknął drzwi do drugiego
pokoju-...Poza tym nie chcę by mnie teraz widziała...
-Isaac-sama kto tam jest?- spytałam z nadzieją patrząc na
zamknięte drzwi
-Zostałem poproszony o milczenie- zaśmiał się uprzejmie-
Lecz nic nie poradzę jeśli się uprzesz i tam pójdziesz...- wyszeptał i mrugnął
okiem
-Ale nic mi nie zrobi?- spytałam zaciekawiona również
szeptem
-Jestem pewny że nic ci nie zrobi... Ale nie patrz na
twarz tylko odrazu mocno przytul, to dobrze mu zrobi- powiedział zamyślony
Podeszłam zaciekawiona do drzwi i lekko je uchyliłam.
Zobaczyłam jakiegoś chłopaka w kuchni odwróconego do mnie tyłem. W jego ruchach
widziałam coś znajomego. Podeszłam do niego jak najciszej i już chciałam się
rzucić do uścisku
-Isaac weź ją!- krzyknął ktoś zza moich pleców
Nie zdąrzyłam się odwrócić a ktoś już zasłonił moje oczy.
Jak tylko chciałam ściągnąć przepaske ktoś złapał mnie za ręce i nie puszczał. Był
to ten sam mocny uścisk jak tem przed pojawieniem się Grella. Teraz mogłam
słyszeć o czym rozmawiają
-Obiecałem jej że nic nie zrobisz...- stwierdził
zdołowany Isaac- Weź ją gdzieś teraz a my tu porozmawiamy.
-Swietnie akurat będę mieć dla niej robotę!- usłyszałam
radosny głos Undertakera- Idziemy!
-Słucham?!- krzyknełam zdziwiona- A co mi tam...
Przepaskę na oczach zdjął mi już po zamknięciu drzwi od
jego zakładu pogrzebowego. Stwierdziłam że on jest weselszy niż sądziłam. Po
drodze na cmentarz usłyszałam trzeszczenie z góry a gdy tam spojrzałam na głowę
spadł mi jakiś szatyn
-Kim ty jesteś pingwinem czy idiotą?!- wrzasnełam
zirytowana
-Przepraszam! Nie chciałem na nikogo spaść!- szybko ze
mnie wstał- Ale akurat za mną jest...
-Aiko Kurasu cel Jacka- przedemną staneła blondwłosa
dziewczyna- Ucieka już poraz trzeci...
-Ratuj!- chłopak ustawił mnie jak swoją własną tarczę
-Skąd ona to wie?- spróbowałam ogarnąć sytuację w której
się znalazłam- Dlaczego ty mnie używasz jako tarczy?!
-Ib Zirry- dziewczyna spojrzała na chłopaka- Ucieka
pierwszy raz... Najpierw zabić Aiko...
-Co dlaczego mnie?!- krzyknełam przerażona i zaczełam
uciekać- gdzie ten Shinnigami gdy jest potrzebny?!
-Co mnie z nią zostawiasz?!- za mną pobiegł tamten chłopak-
Ona mnie przeraża!
-Czekaj kim ty jesteś?- zatrzymałam się- Bo nie wyglądasz
na tutajszego...
-Hm? Jestem z Rosji... Żeby nie było jestem z czasów
normalnych telefonów bez kabla!- krzyknął zirytowany po czym pojawiła się tamta
dziewczyna- po co ja krzyczałem?!
-Nie mam zielonego pojęcia...- spojrzałam na niego
morderczo
-Irice dlaczego doczepiłaś się do Aiko?- Obok blondynki
pojawił się Jack- Ja mam ją zabić...
-Ale to jest potwór wcielony!- wrzasnełam po czym
przyjrzałam się jego ruchom-Hm?
-Mi jeszcze nigdy nikt nie uciekł dalej niż do drugiego a
ty już trzeci, jeden z trójki najleszych- odpowiedziała spokojnie- Zabijemy ich
tutaj?
-Nie irytuj mnie, wcześniej nie mogłem jej znaleźć i ktoś
to robił przede mną...- spojrzał na mnie zirytowanym wzrokiem- poza tym wiesz
jak nienawidzę zabijać kobiet...
-Ale i tak musisz... Poczekam aż...- przebiegłam między
nimi a Ib za mną- Stać!
Przybiegliśmy prosto na cmentarz. Spotkaliśmy akurat
Ciela i Sebastiana. Mój nowy towarzysz oniemiał na ich widok, bardzo się
ucieszyłam gdyż przez to poznałam że jest fanem M&A. Po godzinie rozmowy on
zwiał gdyż zauważył Irice, a ja zdąrzyłam się dobrze ukryć. Przeszłam się
trochę po mieście patrząc na starodawne budynki. Niestety moją przechadzkę
przerwał Jack
-Nieźle dzisiaj uciekłaś mi i Irice...- zaśmiał się
wrednie- Ale uświadomiłem sobie że muszę cię w końcu zabić
Wiadomości:
ND- Witam... Jednak pojawiłam się w tej notce... A o marną podróbkę radzę się martwić...
I- Ja jestem pewien że wszystko się ułoży...
ND- TY!?
I- Mi też nie jest miło z tobą rozmawiać... Więc mój mały braciszek trochę się rozklei...
ND- Ta małpa zapomina do kogo Jack należy!
I- On nie należy do ciebie! Przestań w końcu go traktować jak rzecz....
ND- Należy... Nie unoś się tak Isaac...
I- Jak Aiko z tobą wytrzymuje...
ND- Właśnie bardzo się cieszymy że jej tu nie ma! Tylko szkoda że On tu jest...
I- Żegnamy was bo ja dłużej nie wytrzymam...
ND- I naprawdę prosimy o darowizny... To studio jest okropne!
Super notka Aiko :). Chciałabym się dowiedzieć kim był ten chłopak, który gonił za gb :D.
OdpowiedzUsuń