1.5.13

Rozdział I Magi cz. 1



Gdy otworzyłam oczy znalazłam się na jakimś festiwalu, byłam ubrana w zupełnie inne ubrania niż wcześniej a wokół mnie ludzie się radowali. Wszystko ładnie pięknie tylko skąd ja się tu wziełam?! Zaczełam rozglądać się po wszystkich i zobaczyłam małego chłopca z niebieskimi włosami. Nie wiem czemu ale poszłam za nim. Gdy do niego doszłam rozmawiał z jakimś blondynem, obydwoje byli słodcy!
-Aladynie widziałeś Morgiane?- spytał blondyn
-O czym ty mówisz?- dziewczyna ściągnęła przed nimi maskę- Jestem tutaj cały czas…
-A! Nie poznałem cię bo tak ładnie wyglądasz…- jęknął na co ona się odwróciła- hm?
-Aladyn? Morgiana?- spytałam sama siebie po cichu- To przecież nie może być magi…
-To ja!- ucieszył się Aladyn- Jestem Aladyn, a ty?
-emm…- zaczerwieniłam się na twarzy-Jestem…
-Widzę że poznałeś już naszą koleżaneczkę?- spytał jakiś facet kładąc swoje ramie na mnie- To jest Heiko…
-Ne?!- odskoczyłam szybko od niego
-Coś się stało?- popatrzył na mnie zdziwiony
-Sindbad…- otworzyłam szeroko oczy, co ja robię w anime?!- skąd ja tu się wziełam?
-Hm?- wszyscy się zdziwili
-Heiko miałaś skończyć z piciem…- przypomniał żartując Sindbad- Jafar, zabierz ją do jej pokoju…
-Hai!- białowłosy chłopak popchnął mnie w stronę pałacu- Nie wyglądasz na pijaną…
-Nie jestem pijana!- wrzasnęłam zdezorientowana
Kilka razy próbowałam zwiać ale mi nie wychodziło. Doprowadził mnie do pokoju i poszedł z  powrotem na festiwal. Pochodziłam krótszą chwilkę po pomieszczeniu aż w końcu podeszłam do okna i patrzyłam na to wszystko. Jak ja się tu znalazłam?! W jednej chwili jestem w domu przed komputerem i chcę włączyć sobie „magi” a po chwili nagle tutaj! Co się kurde dzieje!? A do tego oni mnie znają… I nie jestem tutaj jako Aiko, tylko Heiko. Może lepiej się z tym prześpię? Tak to dobry pomysł. Jutro spróbuję się stąd wydostać! Chwila! Ja tu nie mam piżamy… Podeszłam ostrożnie do szafy i moim oczom ujrzała się wielka kolekcja ubrań
-WOW!!- krzyknęłam zdziwiona- Ile tu tego! Ale piżama! Teraz piżama!
Po półgodzinie znalazłam piżamy, chyba około piętnaście? Przebrałam się i położyłam spać, usnełam prawie od razu. Rano (popołudniu) gdy się obudziłam nadal byłam w tym samym łóżku. Szybko wyskoczyłam z niego i przebrałam się. Znalazłam bardzo fajne ubranie. Zieloną bluzkę, długie białe spodnie typowe dla tego anime i wesołe dżinowe buty! Gdy podeszłam już do drzwi moją uwagę przykuła katana na ołtarzyku. Chwyciłam ją i poczułam niesamowitą moc. Postanowiłam nie zostawiać jej tutaj i przyczepiłam ją do spodni. Weszłam do pierwszego lepszego pokoju który okazał się być jadalnią. Ja to mam wyczucie! Poszukałam chwilę kuchni a gdy ją znalazłam dostałam od razu coś do jedzenia. Po pięciu minutach zjadłam wszystko. Kiedy odpoczywałam po wielkiej uczcie znalazł mnie Jafar
-Heiko czas na twój trening magii- powiedział spokojnie
-Że znowu jakiej magii?!- wrzasnęłam zdziwiona
-Spokojnie dzisiaj na twojej lekcji będzie również Magi…- uśmiechnął się miło
-Aladyn?- spytałam przypominając sobie wczorajsze wydarzenie- Jafar czy Cassim żyje?
-Hm?- popatrzył na mnie zdziwiony- Skąd ty o nim wiesz? Chociaż nieważne, tak nie żyje…
-Czy Judal już tutaj był? Czy księżniczka cesarstwa Kou tutaj jest?!- dopytałam poważna
-Nie nie było ich tutaj, ale dziś przyjeżdża książę cesarstwa Kou- odpowiedział- musimy iść go przywitać…
-Już wiem na czym stoję!- krzyknęłam uradowana- Dzięki Jafarze ale czy mogę dziś nie iść na lekcję magii? Niech Aladyn się dziś douczy!
Pobiegłam radośnie do Sindbada. Znalazłam go razem z Alibabą i Morgianą w skarbcu. Mor trzymała akurat w rękach swoje stare łańcuchy. Po chwili Sindbad mnie zauważył
-Heiko również ma swojego dżina- powiedział uśmiechnięty- w swojej katanie…
-To dlatego czułam tą niesamowitą moc…- stwierdziłam po cichu- Sindbadzie za chwilę przybędzie nasz gość
-Sindbadzie nasz gość przybył- powiedział Jafar za mną- Aiko co tu robisz?
-Wyprzedziła cię Jafarze- zaśmiał się Sindbad- Dobrze to choćmy przywitać naszych gości!
-he He He- zaśmiałam się złowrogo czego nikt nie zauważył
Po krótkiej chwili doszliśmy do portu i krótką chwilkę czekaliśmy na naszych gości. Pierwszy wyszedł książę później księżniczka, od razu przywitała się z Sindbadem
-ciekawe czy znowu to powie…- mruknęłam przybliżając się do nich
-Szkoda że się nie widzieliśmy gdy byłem w cesarstwie Kou- powiedział żartując
-no i popełnił ten błąd- zaśmiałam się a moją uwagę przykuł czarnowłosy chłopak schodzący ze statku- Felix?
-hm?- spojrzał na mnie zdziwiony- Ona?
-Do mnie również się dobierałeś- powiedziała Yamuraiha
-Co?!- zdziwił się Sharrkan
-Powinniście być parą…- stwierdziłam –Ja wierzę Sindbadowi!
-Przynajmniej Heiko jest mi wierna!- krzyknął zadowolony
-Heiko?- zdziwił się chłopak obok księcia
-Nie pamiętasz, do ciebie też się kiedyś dobierał- szepnął Jafar
-Ale jestem pewna że tego nie zrobił!- powtórzyłam pewnie
Trochę pewnie zmienię to anime, ciekawe ile tu zostanę?  Jeszcze chwilę? Tydzień? Rok? Na zawsze? Ta prognoza źle na mnie wpływa. Obym szybko wróciła do domu… Muszę naprostować kilka rzeczy. Ale chwilę kim jest ten chłopak? Nie było go jak oglądałam ten odcinek. Podczas kłótni o to czy Sindbad to zrobił czy nie podeszłam do czarnowłosego
-Kim jesteś?- spytałam niepewnie patrząc w jego czarne oczy szukając w nich odpowiedzi
-Felix… Pamiętasz?- odpowiedział patrząc na mnie zły- Co ty tu robisz?
-Ja… Sama nie wiem- wymamrotałam przerażona jego wzroku- A ty? Skąd się tu wziąłeś?
-Przyszedłem cie zabić- odpowiedział patrząc na scenę przed nami

Wiadomości!
A- Witam w studio! Dziś gościmy księcia Hakuryuu!
H- Ohayo gozaimasu! Miło mi że zostałem zaproszony...
A- *ślinotok*
H- Aiko-dono nic ci nie jest? *macha ręką przed twarzą Aiko*
A- *dalej ślinotok i lekkie majaczenie*
H- Nie wiem o co chodzi... Może ktoś mi to wyjaśnić?!
S- Ona pana po prostu lubi... Za chwilę jej minie...
H- Och dziękuję! Więc w następnym rozdziale będę miał treningi porozmawiam trochę z innymi, spędzę trochę czasu ze wszystkimi...
A- Ze mną też! Prawda Autorka-sama?!
Au- Tak tak, będziecie ze sobą rozmawiać ^^
A- Arigato Autorka-sama!
H- Chyba muszę się zacząć bać... 
A- Dobrze to...
A&H&AU- Sayonara!

2 komentarze:

  1. Zaczęłaś od fajnego odcinka Aiko
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Średnio mi się tu podoba...
    Temat MOCNO oklepany, bohaterowie zachowują się nienaturalnie, a do tego mnóstwo błędów językowych. Historia mogłaby być ciekawa już na tym etapie, a tu... Czysty bałagan, błędy, błędy i jeszcze raz błędy. Popracuj nad tym trochę, a na pewno zdobędziesz wiernego czytelnika :D

    OdpowiedzUsuń