-Hm?- spojrzałam na niego zdziwiona- Mam tutaj jakąś
ważną rolę?
-Tak... He he he...- podszedł do jednej z szaf w
garderobie- To twoje przebranie... Masz irytować Shizuo wszystko zrzucając na
Izayę... Nie powiem dobry miał z tym pomysł...-Słucham?- spojrzałam na niego zdziwiona- Ale on mnie zabije! Przecież on nie jest człowiekiem!
-I tak nie zginiesz... -przypomniał uśmiechnięty- A nawet jeśli, to przecież Shine cię uratuje...
-Chyba masz rację...- zamyśliłam się po czym spojrzałam zdziwiona na niego- Skąd o niej wiesz?!
-Czyli jednak...- zdołował się- Miałem nadzieję że ona zgineła...
-Słucham?!- wrzasnełam zdziwiona- Jak to zgineła?!
-Wiesz już pora na mnie...- podszedł do drzwi- przebież się i pokaż co potrafisz!
Szybko wybiegł z mieszkania a ja miałam ochotę mu przyłożyć. Usiadlam przed strojem ala Izaya -w sumie ma rację, poza tym po co się nie pobawić w tym świecie?- podeszlam do ubrania
Przebrałam się i spojrzałam w lustro. Byłam bardzo podobna do Izayi jeśli ktoś się mocno nie spojrzy. Wyszłam z mieszkania i spokojnym krokiem ruszyłam ulicą. Po chwili spotkałam Shizuo jak rozmawia z Mikado i Anri.
-Shizu-chan~!- zawołałam radośnie- Twój braciszek ponoć będzie miał w wakacje tutaj program~!
-Izaya-kuuuuuuuuuuuuuuuuun!- zgiął znak drogowy obok i odwracając się w moją stronę rzucił nim we mnie
-Coś nie tak Shizu-chan?- z łatwością uniknęłam uderzenia- Czyżbym powiedział za dużo?
-Ty idioto!- zaczął biec w moją stronę
-O w mordę jeża!- z uśmiechem zaczęłam biec- Dlaczego ja?
Shizuo cały czas był tuż za mną. Po kilku godzinach gonitwy oboje byliśmy zmęczeni. Na szczęście zobaczyłam prawdziwego Izaye spacerującego sobie spokojnie po ulicy.
-Pewnie komuś dopiekł przed chwilą...- skomentowałam i szybko się ukryłam
-Izaya-kuuuuuuuuuun!- Shizuo rzucił się na nic nieświadomego Izayę
-He he he...- zaśmiał się ktoś obok mnie i zakrył bluzą- lepiej ściągaj perukę...
-Hm?- spojrzałam na niego- Czy my się znamy?
-Nie...- odszedł powstrzymując śmiech- Ale naprawdę potrafisz rozbawić człowieka...
-Heh...- ściągnęłam perukę i z uśmiechem patrzyłam na odchodzącego chłopaka- Czekaj...
-Czego chcesz?- stanął nie odwracając się- Jakiś problem?
-Powiedz kim jesteś... Bo byłeś w Kuroshitsuji...
-Pamiętasz mnie?- spojrzał na mnie spod kaptura- Jestem...
-Uważaj!- krzyknęłam odpychając go przed znakiem drogowym- Shizuo uważaj na innych! A ty Izaya stawaj tam gdzie nie ma ludzi!
-Aiko-chan nie bądź taka zła~!- stwierdził Izaya unikając kolejnego uderzenia- A kim był ten młodzieniec którego uratowałaś?
-Nie ma go tu?- spojrzała za siebie- Chwileczkę... Ta kurtka...
Bez zbędnych wyjaśnień pobiegłam do swojego mieszkania. Miałam nadzieję spotkać tam jedną osobę. W domu nie było żywego ducha. Zmęczona po kilku godzinach położyłam się spać. Śniła mi się moja szkoła. Był tam Ib, Shine, Irice i Jack... W momencie gdy miałam powiedzieć mu co czuję wszystko prysło. Jak bańka mydlana. Zamiast Jacka była pustka. Zaczęłam płakać. Nagle przede mną pojawiła się Shine. Miała zmartwioną minę i patrzyła na mnie opiekuńczo
-Aiko...- pogłaskała mnie po włosach-...Przepraszam...
-Za co?- spojrzałam na nią we łzach- Ty przecież nie masz ze mną nic wspólnego!
-Mylisz się... Nawet nie wiesz jak mocno...- spojrzała speszona w bok- Mogę ci przekazać trochę moich wspomnień...
-Hm?- łzy przestały mi napływać do oczu- myślałam że ty mnie nienawidzisz...
-To pozwoliłabym ci przeżyć? Pozwoliłabym ci zapomnieć... o...- zaczęła płakać- Patrz do czego mnie doprowadziłaś marna podróbko!
-Shine?- spojrzałam na nią rozczulona- O co ci chodzi?
-Zapamiętaj... Jeśli zginiesz... Po tym co dla ciebie teraz zrobię... Nie pomszczę cię!- rozkazała zła i dotkneła mojego czoła- będę tam z tobą...
-Shine...
Wiadomości!
I- Witam was! Dziś będę tylko ja gdyż reszta prezenterek nie może teraz się pojawić! Moim gościem jest mój młodszy braciszek, Jack!
J- Hej...
I- Powiedz nam jakie to uczucie mieć jako pierwszy oneshot?
J- Nie zostawiłbyś tego, prawda...
I- Nie! Więc opowiadaj!
J- Bardzo się cieszę... Gdyż trochę moich uczuć dotarło do widzów...
I- Już się bałem że nie odpowiesz na to pytanie...
J- Ale niestety... To tylko oneshot...
I- Zauważ był Aiko również o nim śniła~!
J- W którym momencie?!
I- tuż przed pojawieniem się Shine w tym rozdziale...
J- No nie.... *załamka*
I- Na dzis to koniec i przepraszamy za taką przerwę~!
I&J- Sayonara~!
Wiadomości były najlepsze :). Rób takich więcej i zgadzam się z Isaac'iem też się bałam że Jack nie odpowie na pytanie z uczuciem o oneshot. Odpowiedź też jest fajna :).
OdpowiedzUsuń