18.7.13

Jakby było inaczej czyli: randka Aiko i Jacka

Przez zakończenie roku postanowiłam dać oneshota ^^ Żeby było fajnie dodałam ankiete i wygrała randka xD Mam nadzieję że nie będzie zbyt mdłe... A więc żeby nikt się nie pogubił Aiko zostanie najpierw zaproszona na nią ^^ Jack będzie zmuszony ją dopiero zaprosić ale... Dobra już nic nie mówię! Miłej lektury~! Wszystko będzie w trzeciej osobie ^^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ten dzień zapowiadał się dla Aiko dość normalnie. Lecz tego dnia Jake nie zaczął od 8 rano skakać po jej łóżku, a to już było dziwne. Zeszła spokojnie na dół zjeść kolację ale nikogo nie było w kuchni. Zjadła zamyślona posiłek i zaczęła robić onigiri dla kogoś ze szkoły (jeśli ktoś się nie domyśla dla kogo to padnę XD- dopis autorki). Wyszła spokojnie z domu, po zakluczeniu drzwi ruszyła w stronę szkoły. Po drodze spotkała Jacka. Przez większość drogi szli sami, za bardzo nie mieli o czym rozmawiać ale...
-Jack-kun idziesz na ten festiwal który teraz będzie?- spytała zdenerwowana- Bo jeśli nie to...
-Narazie nie miałem tego w planie...- spojrzał na nią spokojnie- A ty?
-Ja chciałam iść ale nie mam za bardzo z kim... Więc chyba tak jak ty zostanę w domu..- Zrobiła się cała czerwona
-Kto powiedział że zostaję w domu?- zaśmiał się delikatnie- Chciałabyś...
-Aiko-chan~!- podbiegł do nich Ib- Pójdziesz z nami na festiwal?!
-Ale myślałam że razem idziecie...- popatrzyła na niego i na Irice- Coś się stało Irice-sama?
-Tak Ib usłyszał że nie masz z kim iść...- mruknęła zirytowana Irice- Ale ktoś chciał z tobą iść...
-Nikt mnie nie pytał...- zdziwiła się- Jak myślisz Irice-sama kto chciał mnie zaprosić?!
-No nie wiem...- spojrzała wrednie na Jacka- a ty coś wiesz?
-Chodźmy bo się spóźnimy...- ruszył szybciej do szkoły
Pierwsze kilka lekcji skończyło się dość szybko. Na przerwie śniadaniowej Aiko miała zamiar dać onigiri które zrobiła jeszcze w domu. Poszła do klasy 3-1 w której uczył się Jack i Irice. Podeszła do nich lekko zestresowana
-Jack-kun możemy porozmawiać?- spytała cała czerwona mocniej chwytając pudełko z jedzeniem
-No dobrze skoro chcesz...- wstał spokojnie z krzesła
-Jack-sama! Możesz nam pomóc?- spytała jedna z dziewczyn- To zajmie tylko chwilę!
-Poczekasz chwilę?- spytał grzecznie Aiko- Zaraz wracam.
-D..dobrze...- wyszła z klasy i oparła się o ścianę- Oby mu smakowało...
W tym czasie Jack poszedł wraz z tamtą dziewczyną do kantorka. Kiedy tylko wszedł drzwi się zatrzasnęły. Dziewczyna przytuliła się do niego
-Jack-sama pójdziesz ze mną na festyn?- spytała do jego ucha- Będzie ciekawiej niż z tamtym burakiem...
-Wiesz co...- chwycił ją delikatnie za włosy po czym drzwi się otworzyły- Aiko?
-Przepraszam!- Aiko upuściła pudełko z onigiri i odbiegła
-Jakie z niej dziecko, nawet porządnego onigiri nie umie zrobić- dziewczyna zaczęła się śmiać- Prawda Jack-sama?
-Może dla ciebie ona nie umie robić onigiri- podniósł pudełko spokojnie- ale dla mnie jest ono najpyszniejsze na świecie...
Aiko siedziała smutna sama przy swojej ławce w klasie. Cały czas była obserwowana przez Ib i Shine
-Jak myślisz co się wydarzyło Shine-chan?- spytał zmartwiony Ib
-A bo ja wiem... Pewnie komuś nie smakowało jej onigiri- skomentowała spokojnie- chociaż tyle razy mówiłam że jest obrzydliwe ona odpowiadała mi z uśmiechem że komuś smakuje...
-Ciekawe... Czy ta osoba mogła ją zranić?- dopytał Ib
-Jest tutaj Aiko?- do klasy  3-3 wszedł Jack- Muszę ją przeprosić...
-Tam jest- Ib wskazał na zdołowaną Aiko- To twoja sprawka że Aiko-chan jest smutna?!
-Trochę...- zrobił zdołowaną minę i ruszył do Aiko- Co tam?
-Wiesz że możliwe że jesteś w przeklętej klasie?- spytała nawet nie patrząc na niego
-Naoglądałaś się znowu anime?- wziął krzesło i usiadł przed nią- Popatrz na mnie
-Co z tamtą dziewczyną Jack-sama?- włosami spróbowała mocniej zasłonić swoją twarz- Przepraszam że wam przerwałam...
-Ona powinna ci dziękować- stwierdził głaszcząc jej głowę- Gdyby nie ty musiałbym użyć siły na dziewczynie, a tego nie lubię...
-Ale to wyglądało jak z mangi shojo...- podnosi się by spojrzeć na niego kontem oka
-Wiem kazałaś mi przeczytać kilka swoich mang...- dodał zdołowany- Ale zazwyczaj główna bohaterka idzie ze swoim wymarzonym księciem na festyn racja?
-T..tak ale...- zrobiła się cała czerwona
-No więc pójdziesz ze mną?- kładzie głowę na ławce obok niej- Cały dzień próbuję cię zaprosić
-Hm?- odwróciła głowę w jego stronę i spojrzała mu w oczy- Naprawdę?
-Tak, najpierw przerwał mi Ib, potem wtedy gdy przyszłaś do mojej klasy- patrzył głęboko w jej oczy- Więc odpowiesz mi?
-Z chęcią...- znowu zrobiła się czerwona jak burak
-Jesteś słodka gdy się czerwienisz- zaśmiał się i wstał- Przyjdę po ciebie
-D..dobrze...- podniosła głowę zdziwiona
-To tak jak z tych twoich mang no nie?- spytała zniesmaczona Shine podchodząc do Aiko- Ale i tak życzę powodzenia...
-Założysz yukatę Aiko-chan?!- spytał podekscytowany Ib- Razem z Shine pomożemy ci się uszykować!
-Kto tak powiedział że się zgadzam?- spojrzała na niego zdenerwowana- A czy ty przypadkiem nie masz randki z Irice?
-No tak!- przypomniał sobie- W takim razie Shine ci pomoże!- stwierdził i zwiał
-Ten mały oberwie!- wrzasnęła poirytowana- Ja nie zamierzam pomagać...
Cały dzień minął dla wszystkich strasznie szybko. Po powrocie do domu Aiko od razu wzięła się za szukanie swojej yukaty. Po kilku minutach ktoś zadzwonił do jej drzwi. Poszła otworzyć
-Hej...- przywitała się znudzona Shine- Jak zostałam wkopana to pomogę...
Shine pomogła Aiko z fryzurą i założeniem yukaty. Koło 18 przyszedł po nią Jack. Kiedy zobaczył ją zasłonił twarz by nie widziała jego rumieńcy. W czasie drogi Aiko cały czas milczała podekscytowana całą tą sytuacją. Gdy obok nich zaczeli iść inni ludzie na festyn Jack postanowił zacząć rozmowę
-Bardzo mi smakowało twoje onigiri- zaczął spokojnie uśmiechając się do niej- zrobiłaś je dla mnie?
-T...tak...- zrobiła się cała czerwona- Nie myślałam że je zjesz...
-Było tam jedno zapakowane w chusteczkę a reszta niestety wypadła na ziemię- chwycił ją za rękę- zjadłem to jedno i było świetne
-Shine mówi że robię beznadziejne onigiri...
-Ale dla mnie możesz je robić zawsze- uśmiechnął się do niej i zobaczył jej zestresowanie w oczach- coś się stało?
-Chciałam ci coś... p...powiedzieć Jack-sama...- zrobiła się jeszcze bardziej czerwona i ścisnęła mocniej rękę Jacka
-O co chodzi?- popatrzył jej w oczy
-Ja... Bardzo....- powoli zaczęła mówić zdanie- Cię...
-Hm?- zbliżył się do niej
-K...k...
-Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!- nagle rozległ się dziwny dźwięk
Jack obudził się w swoim łóżku i rzucił dzwoniący budzik o ścianę a ten się rozwalił. Do pokoju Jacka wszedł Isaac
-Coś się stało?- spytał zmartwiony
-Miałem sen w którym nigdy nie znikłem z życia Aiko...- powiedział opadając na poduszkę
-To musiał być piękny sen- zamyślił się- pewnie chciałbyś by tak było?
-Ona chciała mi powiedzieć że mnie kocha...
-Teraz pewnie też chce to powiedzieć- uśmiechnął się szczerze
-Napewno nie, przecież muszę ją zabić...
-Ile ty nie wiesz o kobietach....- zdołował się i wyszedł
Jack zdziwił się na ostatnie słowa swojego brata. Po chwili wstał i zaczął swój kolejny dzień.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiecie ile się z tym męczyłam?! Do tego co chwilę czytałam mange! Znalazłam nawet taką w której jest moje życie (czyt. czytam mangi shojo i w technikum chcę znaleźć miłość swojego życia! Zna ktoś dobrego trenera?) Okej może to nie była randka tylko problemy by ta randka mogła się potem odbyć no ale było by podobnie gdyby Jack nie zostawił Aiko xD. Jestem wredna że w takim momencie obudziłam budzikiem Jacka no ale... Gdyby co nie martwcie się budzikowi nic nie jest! Wszystkie upadające lub rzucane przedmioty to zawodowcy! Aha jeśli chodzi o to że Aiko i Jack podczas ostatniej rozmowy tak się zbliżali... Chciałam by się pocałowali! Okej to chyba na tyle Sayonara!

2 komentarze:

  1. Całkiem fajne. A klimacik faktycznie trochę jak z mangi shojo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W koncu Jack nie kryje się z uczuciami do Aiko :D.

    OdpowiedzUsuń